iPod Shuffle – mówiący odtwarzacz

Przetestowaliśmy najnowszego iPoda Shuffle. Czyta tytuły piosenek i nazwy wykonawców, również po polsku. Tak mały, że możecie go zgubić na swoim biurku. Tak lekki, że same słuchawki ważą więcej od niego.

Bez wyświetlacza i z zaledwie trzema przyciskami

Najnowszy Shuffle waży zaledwie 10,7 g. Cięższe od niego są słuchawki dołączone do zestawu. Urządzenie posiada błyszczący klips, który pozwala je przypiąć w wybraną część ubrania. Dzięki temu, mamy pewność, że malutki iPod nigdzie nam nie zaginie.

Oprócz tego, że nowy iPod jest lżejszy od pudełka zapałek - jest również tak mały, że nie zmieścił się na nim wyświetacz i przyciski nawigacji. Apple rozwiązał ten problem, umieszczając je na kablu słuchawkowym.

Czy jest to wygodne rozwiązanie? Przede wszystkim, trzeba się do niego przyzwyczaić. Na kablu słuchawkowym zawieszone są zaledwie trzy przyciski. Dwa służą do regulacji głośności, a jeden do nawigacji. Tak, jeden. I znowu - wydawałoby się, że firma upadła na głowę, oferując takie rozwiązanie.

Zazwyczaj do sterowania odtwarzaczami służy kilka przycisków: odtwarzanie/pauza, stop, przewijanie utworów do przodu i do tytułu. W Shuffle wszystkie te funkcje obsługujemy za pomocą tego jednego przycisku. Chcemy posłuchać następnego utworu? Naciskamy przycisk dwa razy. Cofamy? Trzy razy. Chcemy zatrzymać odtwarzanie? Wystarczy nacisnąć raz. Wydaje się to nieco skomplikowane, ale naprawdę łatwo się przyzwyczaić. I, wbrew pozorom, takie wielokrotnie klikanie nie jest męczące.
iPod, który mówi

No dobrze, ale jak nawigować po 4 GB muzyki, skoro nie mamy wyświetlacza? W pierwszym Shuffle było 512 MB lub 1 GB pamięci, więc łatwo można było poruszać się po playliście.

Mając do dyspozycji 4 gigabajty, sprawa jest już trudniejsza. Apple postanowiło zaradzić temu w, jak to ma w zwyczaju, przełomowy sposób. Jeśli przytrzymamy chwilę przycisk nawigacji usłyszymy głos, który odczyta tytuł utworu i jego wykonawcę. A jeśli zaczniemy w tym czasie naciskać przycisk w odstępach, iPod będzie odczytywał tytuły kolejnych piosenek. W ten sposób, dość łatwo można odnaleźć utwór którego szukamy.

Co prawda syntezator mowy czasem potrafi się pomylić w doborze wersji językowej . Zdarza się, że polski wykonawca ma angielską nazwę, a tytuł piosenki jest polski. Albo odwrotnie. W takich przypadkach, czasami, urządzenie wybiera jeden z języków i w efekcie nazwa wykonawcy jest odczytana poprawnie, a tytuł utworu - z angielskim akcentem, co brzmi dość zabawnie.

Oprócz tego, funkcja czytania tytułów dobrze się sprawdza i trudno sobie wyobrazić nawigowanie po kilkuset utworach bez niej.

Ponieważ słuchawki iPoda mają wbudowany sterownik, nie możemy podłączyć do Shuffle żadnych innych. Jesteśmy skazani na słuchawki Apple, które do tanich nie należą - kosztują ok. 160 zł. Urządzenia nie podłączymy również do innych przekaźników dźwięku - wieży stereo, czy komputera. Wyjście iPoda przyjmuje tylko słuchawki Apple.

Muzyką na Shuffle zarządzamy poprzez iTunes. Ten znany program jest prosty w obsłudze, jednak korzystanie z niego wymaga pewnego przyzwyczajenia.

Jakość dźwięku nowego iPoda oceniamy na co najmniej dobrą. Urządzenia Apple zawsze prezentowały wysoki poziom brzmienia.
Podsumowanie

iPod Shuffle w najnowszej wersji to odtwarzacz, który przypadnie do gustu zwolennikom minimalistycznych rozwiązań i dobrego designu. Ci, którym zależy na wyświetlaczu zainteresują się bardziej rozbudowanymi urządzeniami.

Shuffle z pewnością jest wygodny w użyciu i dobrze wykonany. Jego rozmiary sprawiają, że możemy go wziąć ze sobą wszędzie bez poczucia, że nosimy jakiś dodatkowy przedmiot. Jest to doskonały odtwarzacz do biegania czy jazdy rowerem.

Niestety, urządzenie nie należy do tanich. 369 złotych to wygórowana cena za tak proste urządzenie. Z pewnością nie odstraszy ona zwolenników oryginalnych rozwiązań i firmy Apple. Okazuje się, że za prostotę trzeba czasem płacić dodatkowo.

Urządzenie do testu dostarczył iSource.

Cena: 360 zł (wersja ciemna lub metaliczna)
źródło: komputerswiat.pl